Nasza historia

Od Niewiadówki do własnego kampera

Najpierw była mała Niewiadówka. Później pojawił się Renault Master i pomysł, żeby własnymi rękami stworzyć kampera dopasowanego do naszego sposobu podróżowania.

Kamila i Łukasz Praktyka z podróży Bez pokazywania twarzy

Od Niewiadówki do własnego kampera

Cześć, jesteśmy Kamila i Łukasz.

Nasza przygoda z caravaningiem nie zaczęła się od nowoczesnego kampera ani perfekcyjnie zaplanowanej zabudowy vana.

Zaczęła się dużo prościej, od Niewiadówki, małej polskiej przyczepy kempingowej, z którą ruszyliśmy w nasze pierwsze wspólne podróże.

To właśnie ona pokazała nam, jak bardzo odpowiada nam taki sposób podróżowania. Własny mały dom zawsze ze sobą, możliwość zmiany planów i zatrzymania się tam, gdzie akurat chcemy zostać trochę dłużej.

Z czasem zaczęliśmy jednak myśleć o czymś, co będzie jeszcze lepiej dopasowane do naszego sposobu podróżowania.

Od Niewiadówki do Renault Mastera

Podczas wyjazdów Niewiadówką coraz lepiej poznawaliśmy swoje potrzeby.

Dowiedzieliśmy się, czego naprawdę używamy, czego nam brakuje, co niepotrzebnie zajmuje miejsce i które rozwiązania sprawdzają się podczas normalnego życia w podróży.

A może zbudujemy własnego kampera?

W końcu postanowiliśmy spróbować.

Bazą został Renault Master, którego krok po kroku zaczęliśmy zmieniać w nasz własny mały dom na kołach.

Zależało nam przede wszystkim na funkcjonalności. Chcieliśmy stworzyć wnętrze wygodne, praktyczne i dopasowane do naszych potrzeb.

Nie wszystko udało się idealnie za pierwszym razem. Niektóre rozwiązania sprawdziły się świetnie, inne z czasem zmienialiśmy, poprawialiśmy albo całkowicie z nich rezygnowaliśmy.

Właśnie te doświadczenia stały się jednym z powodów powstania bloga Życie na Kołach.

Dlaczego powstało Życie na Kołach?

W internecie można znaleźć mnóstwo pięknych zdjęć kamperów, vanów i podróży.

Nas jednak najbardziej interesuje praktyczna strona życia w kamperze.

Jak dobrze wykorzystać niewielką przestrzeń?

Gdzie przechowywać rzeczy, żeby po kilku dniach podróży nie zapanował chaos?

Jak utrzymać porządek w małym wnętrzu?

Co naprawdę warto zabrać ze sobą?

Które akcesoria ułatwiają podróż, a które po kilku wyjazdach okazują się tylko niepotrzebnym bagażem?

Na tym blogu chcemy dzielić się rozwiązaniami, które sami poznaliśmy podczas podróży Niewiadówką, a później naszym Renault Masterem.

Praktyka zamiast idealnego vanlife

Nie chcemy pokazywać wyidealizowanego obrazu życia w kamperze.

Interesują nas przede wszystkim proste rozwiązania, które rzeczywiście działają podczas podróży.

Na blogu skupiamy się głównie na trzech obszarach.

Organizacja przestrzeni

W kamperze każdy centymetr potrafi mieć znaczenie.

Pokazujemy nasze pomysły na przechowywanie, organizację szafek, wykorzystanie schowków i rozwiązania pomagające ograniczyć bałagan.

Chcemy dzielić się zarówno tym, co sprawdziło się od początku, jak i pomysłami, które dopracowaliśmy dopiero po kilku wyjazdach.

Utrzymanie porządku

Małe wnętrze bardzo szybko pokazuje, jak ważna jest dobra organizacja.

Dzielimy się sposobami na utrzymanie czystości podczas krótkich i dłuższych wyjazdów oraz rozwiązaniami, które ułatwiają codzienne funkcjonowanie w kamperze.

Szukamy przede wszystkim prostych metod, które nie wymagają wożenia ze sobą połowy domowego wyposażenia.

Akcesoria i wyposażenie

Przez kolejne wyjazdy przewinęło się u nas sporo różnych rzeczy.

Niektóre zostały z nami na stałe. Inne po jednym lub dwóch wyjazdach przestały opuszczać garaż.

Chcemy pokazywać przede wszystkim wyposażenie i akcesoria, które rzeczywiście wykorzystujemy podczas podróży.

Jeżeli coś się u nas nie sprawdziło, również chcemy o tym powiedzieć.

Czasami najbardziej przydatną poradą nie jest „Co warto kupić?”, ale „Czego drugi raz już byśmy nie kupili?”.

Uczymy się z każdym wyjazdem

Budowa własnego kampera nie sprawiła, że nagle poznaliśmy odpowiedź na każde pytanie.

Wręcz przeciwnie.

Każdy kolejny wyjazd pokazuje nam coś nowego.

Czasami drobna zmiana w organizacji szafki okazuje się bardzo przydatna. Innym razem gadżet, który wydawał się świetnym pomysłem, po kilku dniach zaczyna tylko przeszkadzać.

Dlatego chcemy traktować ten blog również jako zapis naszych doświadczeń.

Będziemy pokazywać rzeczy, które działają, rzeczy, które zmieniliśmy oraz rozwiązania, które następnym razem zrobilibyśmy inaczej.

Nie chcemy udawać ekspertów od wszystkiego. Chcemy po prostu dzielić się tym, czego sami nauczyliśmy się w drodze.

Dlaczego nie pokazujemy twarzy?

Jesteśmy Kamilą i Łukaszem, ale zależy nam również na zachowaniu części naszej prywatności.

Dlatego nie planujemy pokazywać naszych twarzy.

Na blogu zobaczycie za to naszego kampera, jego wnętrze, rozwiązania zastosowane podczas budowy, sprzęt, którego używamy oraz miejsca, do których docieramy.

Chcemy, żeby najważniejsze były tutaj doświadczenia, pomysły i praktyczne informacje, a nie my sami.

Ta sama pasja, więcej możliwości

Zaczynaliśmy od małej Niewiadówki.

Dzisiaj podróżujemy kamperem zbudowanym przez nas na bazie Renault Mastera.

Zmienił się pojazd, wyposażenie i sposób podróżowania.

Nie zmieniła się jednak radość z ruszania w drogę.

Jeżeli nasze doświadczenia pomogą komuś lepiej zorganizować swojego kampera, znaleźć przydatne wyposażenie, uniknąć nietrafionego zakupu albo odkryć prostsze rozwiązanie jakiegoś problemu, to właśnie po to powstało Życie na Kołach.

Do zobaczenia w drodze!

Kamila i Łukasz
Życie na Kołach

Życie na Kołach

Ta sama pasja, więcej możliwości

Zaczynaliśmy od małej Niewiadówki. Dzisiaj podróżujemy kamperem zbudowanym na bazie Renault Mastera. Zmieniał się sprzęt i sposób podróżowania, ale radość z ruszania w drogę została ta sama.

Kamila i Łukasz